czwartek, 29 sierpnia 2013

Rozdział IX

    Jestem w tej niewoli już trzy miesiące. Mam już całkowicie zryty beret. Bo chce poznać więcej ludzi takich jak Tamara. Nie chce samotności, powoli mnie brzydzi  i boli. Na dodatek nasza relacja zrobiła się całkiem bliska i chyba nie mógłbym uciec od niej tak po prostu. Na dodatek mieliśmy pierwszy pocałunek ze sobą. Moment. Właśnie coś sobie uświadomiłem! Ten pocałunek… Wszystko jasne! Ten sen… W tym baraku… Był dla mnie taki pojebany! Już wiem, skąd cały czas miałem przeczucie, że ją znam! Ale moment… Przecież ja w tym śnie byłem szczęśliwy. Teraz też wyglądam na szczęśliwego. Staje się jednym z nich! Kurwa! Nie! Nie może tak być! Nie! Nie zgadzam się na to! Muszę stąd spierdalać czym prędzej. Tyle że znowuż jak ucieknę, będę tęsknił za Tamarą? Co jest ważniejsze? Moje życie i nienawiść do świata, czy relacja z kobietą? Nie wiem. Nic już nie wiem. Mam zryty beret.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz